Kosciol Bozy Syloe



Wprowadzenie do Tożsamości


Witam.

Zapraszam do posłuchania obecnie mojego najdłuższego cyklu nauczania. Tematem jest "TOŻSAMOŚĆ". Zamierzałem skoncentrować się na wyłożeniu, czym ona naprawdę jest, co powinna reprezentować i co w niej się zmienia pod wpływem nawrócenia. Temat wydawał mi się trudny, aczkolwiek konieczny do przedłożenia. Pomyślałem o kilku lekcjach. A tu z tygodnia na tydzień napływały kolejne pomysły, kaznodziejskie inwencje, czasem w trakcie samego nauczania, tak że wyczerpanie tematu okazało się niełatwe. Ostatecznie dałem się ponieść dalekiej perspektywie przyjrzenia się zagadnieniu przez pryzmat dziejowych korzeni naszej chrześcijańskiej tożsamości, dzięki czemu znalazłem przy okazji prawdziwy powód do przepracowania całego rodowodu Jezusa. Wcześniej było to dla mnie tylko marzeniem. Ten z kolei okazał się siłą napędową do omówienia wszystkich patriarchów, a następnie królów Judzkich prowadzących przecież pokoleniowa linię w kierunku Jezusa i tym samym nas. W ten sposób kolejna pieczeń na jednym rożnie dała się upiec; w końcu omówiłem wszystkich królów, których omówienie było niegdyś moją niespełnioną ambicją. Raz zacząłem, ale utknąłem może na czwartym. Kolejnym wydarzeniem było dla mnie systematyczne omawianie całej ewangelii z pozycji jej historycznego opisu postawy Jezusa, co również zacząłem kiedyś czynić nauczając na temat charakteru Jezusa, kończąc na kilkunastu lekcjach. Może lekcji o postawie Jezusa powiedziałem więcej, niż w tym cyklu, ale i tak nie dotarłem do końca zamierzonego planu nauczania. Tym razem to właśnie również mi się udało. Może krócej, ale do końca ewangelii Mateusza opowiedziałem wszystko, co zamierzałem, co miało związek z tematem. Jego rdzeń, czyli nasza nowa tożsamość nabyta dzięki nawróceniu do Chrystusa, tożsamość dziedziczona w Jezusie, objawiała się od przymierza Boga z Abrahamem. Nazwałem go pierwotnym strumykiem, który poprzez dopływy błogosławieństwa przychodzącego przez kolejne pokolenia ma swoje pełne ujście i manifestację w Jezusie Chrystusie. Wszystko, co wyraża pozycję tych właśnie pokoleń, a szczególnie w ostateczności Jezusa, będącego sumą i pełnią tego dziedzictwa, wyraża też nas, zasadzonych w Nim. O tym wszystkim postanowiłem opowiedzieć w 52 kazaniach wygłoszonych na pięćdziesięciu dwóch niedzielnych nabożeństwach. Zajęło to, jak łatwo policzyć, 52 tygodnie, a z kilkoma przerwami trwało od 17.12.2006 do 25.05.2008, czy na przestrzeni półtora roku.

Dla mnie było to błogosławieństwem. Zdarzył się ktoś, komu lekcje się w końcu znudziły; takiemu współczuję. Ale większość okazała się wdzięcznymi słuchaczami. Niektórzy nawet wspierali mnie łzami wzruszenia. Któregoś razu nawet sam się wzruszyłem, bodajże po pierwszej lekcji o Dawidzie i nie mogłem przestać płakać. W większości jednak słuchacze płakać nie musieli.

Nie mam wątpliwości, że jeżeli udało mi się powiedzieć rzeczy budujące i wartościowe, stało się tak dzięki Bożemu namaszczeniu. Był to dla mnie zaszczyt móc samemu uczestniczyć w pracy, w której odczuwałem tyle Bożego wpływu i uniesienia, że przesłanie przekraczało moje zdolności przygotowania się. Oddaję więc chwałę Bogu za tą pracę. Natomiast wszystkie miejsca, które okażą się zagmatwane lub głupie, są właśnie świadectwem zdolności pozbawionych błogosławieństwa.

Jakość nagrywania była na początku twardym orzechem do zgryzienia. Po kilku lekcjach, szczególnie po kilkunastu orzech się poddał i jakość znalazła się na poziomie raczej dobrym, na pewno przyzwoitym do komfortowego słuchania. O jakości studyjnej na razie marzę, ale ponieważ w marzenia wierzę, studyjną jakość osiągnę.

Dla najmocniejszych słuchaczy tudzież starych wyjadaczy załączyłem stertę materiałów, z których korzystałem podczas nauczania. Można z nich korzystać do woli. Oczywiście prywatnych notatek starałem się nie załączać, ale może coś nie zdążyłem skasować i się tam znajdzie.

Jeżeli płyta dotrze do osób nieznających mnie osobiście, w końcu się także przedstawię; Nazywam się Jerzy Przeradowski, mam 42 lat, dwa lata młodszą żonę Sylwię, 11–letniego Beniamina i 6–letniego Szymona. Jestem pastorem kilku małych zborów kościoła Kutnie pod nazwą Kościół Chrześcijański "Jezus Żyje" (kchjz.info.pl). Jestem również misjonarzem dla Polski, z Polski i w Polsce. Jedna z form mojej działalności opisana jest na stronie www.obozwedrowny.pl . Z wykształcenia jestem mechanikiem samochodowym i kierowcą. Nie skończyłem biblijnej szkoły lub kursu, choć niektóre szczerze polecam, sam zresztą takie prowadzę.

Pytania można wysyłać mailem na adres jerzyprzeradowski@tlen.pl lub stacjonarny ul. Bociania 31, 99-300 Kutno. Nie obiecuję, że na wszystkie odpowiem.

Prawa autorskie niezastrzeżone. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autora DOZWOLONE.

Pozdrawiam i błogosławię,

Jerzy Przeradowski


statystyka