Bóg kocha szaleńców. Nagradza odważnych. Możesz przeżyć całe swoje życie, siedząc w łodzi i robić to, co umiesz. Będziesz miał spokojne i bezpieczne życie.
Możesz też być Bożym szaleńcem:)
Boży szaleniec to ktoś, kto bezgranicznie ufa Słowu Bożemu. Jest ono dla niego pewniejsze niż cała rzeczywistość wokół niego. Jest to ktoś, kto pragnie każdego dnia być bliżej Boga. Każdego dnia czegoś się od Niego uczyć. Czasem, gdy coś zaczynamy wymaga to od nas wielkiej odwagi. Czasem na początku się nie udaje. Ci, którzy się nie zniechęcają i mają odwagę i wytrwałość, by iść dalej osiągają cel. To samo jest z Bożym prowadzeniem.
Boży szaleniec stoi nad jeziorem i mimo, że nigdy nie pływał wskoczy do niego i powie "wszystko potrafię w Tym, który mnie umacnia". Co się z nim stanie?
Zacznie się topić. Zacznie panikować i próbować się ratować. Gdy zabraknie mu sił krzyknie: Jezu ratuj!
Wtedy przychodzi Bóg, wyciąga nas na brzeg i z uśmiechem na ustach mówi: "Kocham Cię Synu. Nieźle Ci szło, ale wiesz co, jak chcesz nauczyć się pływać to lepiej będzie Ci jak zdejmiesz te glany i gruby, wełniany sweter. I wiesz co, spróbuj machać rękami pod wodą a nie nad nią. Wiem, że Ci się uda. Ja jestem z tobą. Ja Cie wspomogę!"
Które życie wybierasz? O którym od zawsze marzyłeś?
Chcesz spokojnie siedzieć w piwnicy, w której jesteś zamknięty z obawy przed toksycznym światem, w sztucznym matrixie gdzie możesz własnymi siłami zapewnić sobie bezpieczeństwo? Chcesz tylko przeżyć swoje życie, czy chcesz w nim żyć? Chcesz się uczyć, odkrywać i zdobywać? Chcesz przeżyć wielką przygodę u boku samego Jezusa?
Wiesz, matematycznie rzecz ujmując twoje życie jako chrześcijanina może wyglądać dwojako. Może to być linia, może nie do końca prosta, ale z perspektywy całego życia, które przeżyjesz tak o niej powiesz. Może to być też wielka sinusoida. Będziesz ryzykował i odważnie chodził z Bogiem. Będą chwilę kiedy będziesz chodził po wodzie, ale będą też chwile, że będziesz tonął w lodowatej wodzie.
Wybieraj swoje życie. Jak chcesz by ono wyglądało? Na co zamienisz, ten krótki czas pobytu na ziemi?
Krzysiek